pl  |  en

Humanistka w świecie Geeków

„Czego nauczyłam się w ciągu 5 lat studiów w Katedrze Teatru i Dramatu? Że życie jest jak scena. Możesz grać kogo zechcesz. Czego nauczył mnie ostatni rok spędzony w MegiTeam? Że życie jest także jak serwer, a ludzie jak aplikacje – napisane w różnych językach, stworzone do odmiennych celów, ale mogące współdzielić te same zasoby.” – Czytajcie wpis Zuzy, zdeklarowanej humanistki, która jakiś czas temu zasiliła szeregi naszego Działu Promocji.

Rozpoznanie terenu

Najpierw było zadanie próbne. Napisać „chwytający za serce” tekst o firmie hostingowej :). O batonikach, o tabletkach, o kosmetykach – to już było, ale o hostingu? Już wtedy czułam, że będzie inaczej. Challenge Accepted! Poszło całkiem dobrze! Pierwsze dni w biurze były dość stresujące – przeglądałam Internety w poszukiwaniu przyśpieszonego kursu Suahili w Krakowie. Bezskutecznie, ale wyszło na dobre. Szybko okazało się, że język, którym posługują się tutejsi to mimo wszystko polski! Odmiana admińsko-programistyczna.

Wszystko było NOWE

Nowi ludzie, nowe technologie, nieznane mi wcześniej podejście do marketingu. I przede wszystkich nowe słownictwo nieco utrudniające komunikację. Django, Railsy, Node.js, Redis, MongoDB, Celery, Memcached – słowa, których dziś używam z pełną swobodą, wydawały mi się wtedy tajnym kodem rodem z NASA. Notowałam więc WSZYSTKO co zostało wypowiedziane w moim kierunku. Moje zapiski z pierwszych tygodni znalazłam ostatnio utylizując zeszłoroczny kalendarz:

Punkt 1 (kluczowy)

Przestań mówić do programistów, że są informatykami. Informatyk to pan, który podłącza drukarkę.

Punkt 2 (dotyczy Social Media)

Okrągła liczba fanów na fejsie to nie 500 czy 1000, 2000 a 512, 1024, 2048. Dziwne.

Punkt 3 (firmowa filozofia)

Nie pisz na stronie, że „gwarantujemy czas dostępności rocznej 100%” jeśli realnie to 99,99%. 0,01% robi różnicę i nam i klientom.

Sztuka rozmowy

Nowością były dla mnie także firmowe smalltalki. Moim poprzednim miejscem pracy była mocno sfeminizowana agencja PR. Tam nie było prostych pytań i konkretnych odpowiedzi. Emocjonalnie podchodziłyśmy nawet do kwestii wyboru firmowego ekspresu. Dopiero w MegiTeam zrozumiałam skąd w słowie „smalltalk” przedrostek „small”. Weszłam kiedyś do pokoju, w którym pracuje Biuro Obsługi Klienta. Zagadałam Maćka z Tech Supportu: mam nową kurtkę i nie uwierzysz jakie ma pojemne kieszenie! W jednej mieści się portfel i telefon! „Uwierzę” Maciek skutecznie zamknął dyskusję.

Uderz w stół…

Szybko odkryłam, że są jednak także sytuacje, w których nie da się zatrzymać admińsko-programistycznego słowotoku. Wystarczy, że trafisz na wyjątkowo dobrze rozpoznany grunt. Kiedyś w trakcie integracyjnego piwka weszliśmy na temat konsoli do gier. Podchwyciłam – nareszcie rozumiałam o czym mowa:) „Zawsze zastanawiałam się jak działa pistolet, którego używało się w Duck Hunt”. Błąd. Godzinny wywód geeków o fotoidach i technicznych aspektach działania ekranów LCD.

Jestem Bugiem!

Oswojenie się z wszystkim co nowe zajęło mi kilka miesięcy. Upłynęły one w dużej mierze na odkręcaniu wtop, nieustannym poprawianiu tekstów i mniej lub bardziej trafionych projektów graficznych. Uczyłam się na błędach. Przez chwilę zastanawiałam się dlaczego mimo wszystko jeszcze tu jestem. Wtedy odkryłam największą zaletę pracy w IT! Bug to jedno z popularniejszych słów w admińsko-programistycznym. Może dlatego bug to nie koniec świata, a szansa by coś usprawnić, zmienić na lepsze. Humaniści mają mnóstwo zalet mile widzianych w firmie hostingowej. Otwarty umysł szybko się uczy. Jest jak porządny software, który tylko czeka na instalację nowych featurów niezbędnych do prowadzenia projektu. Nowe technologie – here I come: loading in progress!

CDN…

 

  • apple hipster

    pisanie na siłę, okraszone niskim lotów dowcipem.

    • magdazarych

      Dziękuję, że zechciałaś/zechciałeś podzielić się swoją opinią. Doceniam.

    • Zuzanna Adamkiewicz

      O super! Jest i hejter. Masz rację – totalnie na siłę. Czuję się wykończona! 😉

      • Asia B

        zaraz hejter ? poprostu ma inne zdanie.

        • Zuzanna Adamkiewicz

          Asia masz rację. Szkoda, że negatywne opinie idą anonimowo, ale może apple hipster nie chciał kontynuować wątku. Może słusznie, w końcu o gustach się nie dyskutuje 😉

          • asdf112

            Kapitalny tekst. W życiu chciałbym umieć tak pisać…
            ale mam inne zalety 🙂

          • magdazarych

            I tej wersji będę się trzymał 😀

          • Zuzanna Adamkiewicz

            Każdy ma inne zalety, w sumie o tym trochę ma być ten cykl. Zmotywowałeś mnie żeby napisać nowy odcinek. Dzięki za to i za miłe słowo!

      • Rafał Nowak

        Masz już swoich hejterów jak najwięksi polscy blogerzy! 🙂

  • MWW

    Punkt 1 (kluczowy). Ładne określenie. A w ogóle fajny post 😀

  • Konrad Hałas

    Bardzo fajny post 🙂 Przy dość dużej liczbie postów technicznych w internetach, które ja przeglądam, fajnie przeczytać coś innego. +1.

  • Damian Gądziak

    Serio, ale „CDN…” na koniec tego artykułu? Pierwszym moim skojarzeniem był Content Delivery Network, ale wtf? coś tutaj nie pasuje… ah no tak, ciąg dalszy nastąpi 😉

    • Zuzanna Adamkiewicz

      🙂 pasowało w temacie serwerów, co? Nie było celowo, ale wyszło fajnie. Pozdrawiam!