pl  |  en

Sunscrapers – Harder, better, faster, stronger

Mowią o sobie „web super hiros” – źródłem ich mocy są przyjacielskie więzi, które łączą zespół. SUNSCRAPERS – bo o nich mowa – udowadniają, że pozytywna atmosfera pracy z powodzeniem może zastąpić kryptonit. Webscy superbohaterowie nie boją się odważnych ruchów. Planują podbój zagranicznych rynków, a dzięki ostatniej wyprawie do Kalifornii są na bieżąco z najświeższymi plotkami z Doliny Krzemowej.

MegiTeam: Jak najkrócej opisać to, czym się zajmujecie?

Sunscrapers: Tworzymy piękne i mocarne aplikacje webowe i mobilne!

MT.: Jak powstawało SUNSCRAPERS – to była ewolucja, czy rewolucja?

Sunscrapers: Zdecydowanie ewolucja. Zanim oficjalnie zarejestrowaliśmy spółkę przez rok dyskutowaliśmy o naszych planach. Początki były wolne. Mieliśmy zajęcia na uczelni i dzieliło nas (założycieli Przemka Lewandowskiego i Łukasza Karwackiego) wiele kilometrów. Później, po skónczeniu studiów i przyjeździe Łukasza do Warszawy, praktycznie od razu przystąpiliśmy do pracy. Szybko wynajeliśmy biuro w centrum Warszawy i zaczęliśmy zatrudniać kolejne osoby. Przez niemal 3 lata naszej działalności często redefiniowaliśmy nasz profil, tak by jak najtrafniej prezentował nasze mocne strony. Teraz, mając sporo ciężkiej pracy u podstaw już za sobą, przygotowujemy się do bardziej odważnych ruchów, którym bliżej będzie do rewolucji.

MT: Jak buduje się zespół Web Super Hiros? 

S: Nigdy nie spieszyliśmy się z rekrutacją, zatrudnialiśmy dopiero wtedy kiedy brak rąk do pracy zaczynał nam poważnie doskwierać. Poszukiwania zawsze zaczynaliśmy od wywiadu wśród znajomych z branży i osób które polecają. Oprócz kwalifikacji i ambicji dużą wagę przykładamy do osobowości kandydatów, tak by mieć pewność, że będą swobodnie czuli się w naszym zespole. W ten sposób – oraz przy odrobinie szczęścia – udało nam się zbudować świetnie rozumiejący się zespół, złożony z wybitnych jednostek. SUNSCRAPERS to grupa przyjaciół, których poza pracą łączy bardzo wiele – uważamy, że to jest sekret naszej mocy. Obecnie jest nas dziesięcioro i właśnie zaczynamy rozglądać się za kolejnymi trzema osobami.

M.T.: Jakie hasła motywują Was do pracy?

S.: “Harder, better, faster, stronger.”

M.T.: Kto korzysta z usług Sunscrapers?

S.: Naszych klientów można podzielić na trzy typy:

– start-upy, które powierzają nam realizację swoich pomysłów,

– agencje designerskie szukające efektywnych rozwiązań outsourcingowych,

– firmy z silną pozycją na rynku, które potrzebują bieżącej obsługi w zakresie rozwoju produktów online i marketingu internetowego.

Nie ma wśród nich żadnej dominującej grupy. Pracowaliśmy dla firm z branży reklamowej, elektronicznej, rozrywkowej czy farmaceutycznej. Geograficznie obsługujemy głównie UK, USA i Europę Zachodnią.

MT.: Jakie rynki planujecie podbijać w przyszłości?

S.: Obecnie chcemy skupić się głównie na Wielkiej Brytanii, by następnie zabłysnąć jaśniej w USA.

MT.: Jakie są najmocniejsze cechy Waszych realizacji?

S.: solidność wykonania, zysk jaki przynoszą klientowi oraz współczynnik cena / jakość.

Wyróżniającym się projektem była na pewno aplikacja http://www.trustedhousesitters.com/. Bardzo ciekawy pomysł, jeszcze bardziej zaangażowany i ciężko pracujący klient. Spędziliśmy przy tym projekcie ponad pół roku stawiając wszystko od podstaw w Django. Ze względu na złożoność projektu było to wymagające na wielu płaszczyznach zadanie, ale popularność, którą aplikacja cieszy się na świecie wynagrodziła nam w pełni nasze wysiłki.

W tym momencie pracujemy właśnie nad rozbudową naszego portfolio online, co nie jest najprostszym zadaniem, jako że większość naszych klientów prosi o zachowanie poufności.

M.T: Wiemy, że ostatnio byliście w rozjazdach – opowiecie o nowych doświadczeniach, które zdobyliście dzięki tym podróżom?

S.: Część naszego zespołu – Konrad, Szymon i Przemek – wybrali się w marcu na konferencję PyCon US w Santa Clara w Kaliforni. Oprócz samej konferencji wzięli też udział w sprintach. Pracowali nad takimi projektami jak Fabric i pyelasticsearch oraz odwiedzili wiele start-upów m.in. Hackpad, Coderwall oraz Mixpanel. Wielką zaletą tej podróży była możliwość poczucia prawdziwego klimatu Doliny Krzemowej, poznania sposobu myślenia oraz środowisk pracy tamtejszych firm. Fajnie było też mieć dostęp do nowinek technologicznych i plotek z pierwszej ręki! W tym samym czasie reszta zespołu pracowała zdalnie ze swoich domów w rodzinnych miejscowościach, co także było ciekawym doświadczeniem. Okazuje się, że przy odpowiednim zaplanowaniu pracy i samo-dyscyplinie nie jest to żaden problem.

M.T.: Co łączy was z inicjatywą PyWaw?

S.: Bardzo wiele. Konrad i Przemek zapoczątkowali spotkania PyWaw przeszło 2 lata temu, Łukasz zaprojektował logo, a teraz wspólnie pracujemy nad nową odsłoną strony internetowej. Wraz z rozwojem inicjatywy pochłania ona coraz więcej naszego czasu, ale efekty widać w ciągle rosnącej grupie uczestników i prestiżowych gościach, których udaje nam się zapraszać. Jesteśmy przede wszystkim dumni z Konrada, który poświęca najwięcej prywatnego czasu, aby dopiąć na ostatni guzik każde spotkanie.

M.T: Jak trafiliście na MegiTeam? Komu zarekomendowalibyście nasz hosting?

S.: Pierwszy raz na MegiTeam natknęliśmy się przez stronę internetową poświęconą hostingowi w Polsce. Szukaliśmy wtedy rozwiązania, dzięki któremu moglibyśmy szybko tworzyć i konfigurować aplikacje w Pythonie i PHP. Platforma MegiTeam spełniała nasze wymogi, więc przenieśliśmy do Was wiele z naszych stron i aplikacji. Trzymamy u was nie tylko rozwiązania na Polskę, ale także aplikacje pracujące m.in. dla klientów z UK i Szwajcarii. Nasze serca zdobyliście, gdy pewnego piątku wystąpiły problemy na naszym VPS’ie, a Wy pracowaliście do późnych godzin wieczornych informując nas na bieżąco o postępach. Od tego momentu polecamy Was zarówno pojedynczym programistom jak i firmom podobnych do nas, które muszą utrzymywać wiele stron i skrzynek pocztowych dla swoich klientów. Z niecierpliwością czekamy także na uruchomienie przez Was nowej platformy.

  • Rafał Nowak

    Fajna historia, ale „atmosfera pracy może zastąpić kryptonit”? O ile pamiętam kryptonit pozbawiał Supermana jego nadprzyrodzonych możliwości, w takim kontekście zdanie brzmi co najmniej niekorzystnie 😉

    • zuza86

      akapit Original versions https://en.wikipedia.org/wiki/Kryptonite „The K-metal in the story was a piece of Krypton which robbed Superman of his strength while giving humans superhuman powers” 😉

      • Rafał Nowak

        No proszę – ciekawe, choć nigdy nie widziałem, żeby Lex Luthor latał, ale znawcą serii wybitnym nie jestem 😉

        • zuza86

          Oj, wygląda, że jednak jesteś :) pozdrawiam!