pl  |  en

Pozytywna szajba do rywalizacji – relacjonujemy Mistrzostwa Scrabble!

Zostaliśmy sponsorami 9. Mistrzostw Wrocławia w Scrabble. Jak to się stało? Jak zawsze 😉 Odezwał się do nas klient – Tomek, zaangażowany w scrabblowe klimaty. Nie tylko przedstawił nam event, ale też przekonał, że spotkamy na nim swoich klientów. Co więcej wymyślił niebanalny pomysł, jak możemy zaistnieć w trakcie turnieju.

Początkowo myśleliśmy, że sponsorujemy kameralną imprezę dla wąskiej grupy osób. Wrażenie prysło, gdy zobaczyliśmy, jak wygląda profesjonalny turniej Scrabble. 14 września we Wrocławiu o tytuł mistrza walczyło aż 80 osób. Wiek i zawód nie grały roli. Pełen przekrój zawodników. Nie brakowało także zaskakujących atrakcji dodatkowych. By odprężyć szare komórki zawodnicy mieli możliwość zagrania w …Lasertag! Nagród i sponsorów było całe mnóstwo a wszystkiemu towarzyszyła atmosfera prawdziwie sportowej rywalizacji.

Dzielimy się z Wami wrażeniem, jakie zrobiło na nas to wydarzenie. Koniecznie obejrzyjcie zdjęcia i przeczytajcie mini wywiad z laureatem naszej nagrody. Może, tak, jak my, znajdziecie w nim odpowiedź dlaczego programiści lubią grać w Scrabble;), poczujecie impuls by zacząć nowe hobby lub napisać do nas w sprawie eventu, który bliski jest waszym zainteresowaniom!

Laureaci nagród od MegiTeam - Waldemar Czerwoniec, Bogusław Szyszka i Dariusz Kuć

Laureaci nagród od MegiTeam – Bogusław Szyszka, Waldemar Czerwoniec i Dariusz Kuć

MegiTeam: Da nam Pan kilka wskazówek jak zacząć grać w Scrabble?

Waldemar Czerwoniec: potrzebna jest „pozytywna szajba” do gry, do rywalizacji w ogóle. Osoby, które nie siadają do stołu nie mają takiego „ciągu do sukcesu”, potrzeby potwierdzania – sobie i innym – że coś potrafią. Ta „szajba” jest więc warunkiem koniecznym.

Po drugie, choć to w moim przypadku jest na pierwszym miejscu, potrzebne jest zainteresowanie bogactwem języka. Scrabbliści rozciągają język do granic (a nawet poza) jego możliwości. Wprawiają językoznawców w zadziwienie.

MT: Kim są osoby startujące w turniejach?

W.Cz.: Z Perspektywy 56-latka większość uczestników to młodzież :-) Poważnie mówiąc – dominują (i to bardzo boleśnie dają odczuć takim weteranom, jak ja) zdolni dwudziestoparolatkowie. Aczkolwiek nadal w czołówce bywają starzy wyjadacze, którzy ciągle stwarzają zagrożenie dla aktualnie najlepszych młodych wilczków. Poza tym w Mistrzostwach Wrocławia wystartowało 80 osób, w tym 20 kobiet. W tej dyscyplinie nadal przeważają mężczyźni.

MT: Jakie są Pana wrażenia dotyczące turnieju?

W.Cz.: Atmosfera tegorocznych Mistrzostw Wrocławia była znakomita. Organizacja bez zarzutu, dobre warunki do gry, atrakcje dodatkowe, no i grad nagród, co w scrabblowych turniejach nie jest powszednie! Dzięki sponsorom prawie każdy wyjechał z jakimś upominkiem.

MT: No właśnie! Pan także wykazał się kreatywnością i zdobył nagrodę za najwyżej punktowane słowo programistyczne.

W.Cz.: Dziękuję za miłe słowa. Kreatywność scrabblowa to taka „kreatywność inaczej”. Niestety tym razem wystarczyło mi jej tylko na jedno porządne słowo, nie na porządne miejsce w rozgrywkach!

MT: Gra pan od wielu lat. Myśli Pan, że kiedyś Scrabble się Panu znudzą?

W.Cz.: Ta gra NIGDY nie wygląda tak samo. Może się więc nigdy nie znudzić i póki co, mnie niestety wciąga bez reszty!

Waldemar Czerwoniec pochodzi z Mazowsza. Z zawodu jest lekarzem. Przygodę ze Scrabblami zaczął w 1995 roku. Należy do kółka scrabblowego, którego tradycja ma już 80 lat.  Jak sam mówi dopiero w grupie profesjonalistów dowiedział się, „jak grać naprawdę”.Jego nazwisko można znaleźć w rankingu Polskiej Federacji Scrabble. Od wielu lat niepodzielnie króluje w turniejach scrabble rozgrywanych w trakcie ogólnopolskich Igrzysk Lekarzy.